Pomiń nawigację
Przegląd Tygodnia - strona główna

Tygodnik online dla właścicieli i menedżerów średnich firm

Nr 9

Jak zrobić dzień otwarty zakładu i nie zatrzymać przy tym produkcji

Dzień otwarty w zakładzie produkcyjnym może przyciągnąć kandydatów do pracy, uspokoić sąsiadów i pokazać klientom, jak naprawdę wygląda hala. Może też zamienić się w chaos, w którym nikt nie pracuje, a goście widzą bałagan. Różnicę robi przygotowanie.

Tekst: Tomasz 5 min czytania

Hala fabryczna z wyznaczonymi ścieżkami dla pieszych

Pierwszy dzień otwarty w zakładzie, w którym pracowałem, zorganizowaliśmy trochę z przymusu. Brakowało nam ludzi na produkcję, ogłoszenia w internecie dawały niewiele, a w okolicy działało kilka większych firm, które płaciły podobnie i miały lepszą markę. Ktoś zaproponował: pokażmy ludziom, jak u nas wygląda praca. Nie w ulotce, tylko na hali.

Przyszło mniej osób, niż się spodziewaliśmy. Ale trzy z nich zatrudniliśmy w ciągu miesiąca i wszystkie trzy pracowały u nas jeszcze kilka lat później. Od tamtej pory dzień otwarty był u nas stałym punktem kalendarza, zwykle na przełomie wiosny i lata.

Po co w ogóle otwierać bramę

Zanim zaczniesz planować, ustal, do kogo kierujesz zaproszenie. Od tego zależy dzień tygodnia, godzina, trasa i to, kto z firmy będzie oprowadzał.

Kandydaci do pracy. To najczęstszy powód w branży produkcyjnej. Ludzie boją się zmiany pracy, bo nie wiedzą, na co się piszą. Hala, którą zobaczą na własne oczy, czysta szatnia i rozmowa z operatorem zmniejszają ten strach bardziej niż opis stanowiska.

Rodziny pracowników. Dzień dla rodzin to sposób na podziękowanie i budowanie więzi. Dzieci, które zobaczą, gdzie pracuje mama albo tata, i rodzice, którzy mogą się pochwalić swoją maszyną, to lepsza reklama niż niejedna kampania.

Sąsiedzi i społeczność lokalna. Jeśli zakład stoi blisko osiedla, sąsiedzi znają go głównie z hałasu i ciężarówek. Otwarta brama raz w roku pokazuje, że za płotem pracują ludzie z okolicy.

Klienci i szkoły. To raczej osobne, mniejsze wizyty niż jeden duży dzień, ale część zakładów łączy je z dniem otwartym.

Nie próbuj zrobić wszystkiego jednocześnie. Dzień dla kandydatów i dzień dla rodzin to dwa różne wydarzenia, z inną trasą i innym tonem.

Produkcja pracuje czy stoi

To pierwsze pytanie, które zada kierownik produkcji, i ma rację. Pokazywanie zatrzymanej hali nie ma sensu, bo goście nie zobaczą tego, po co przyszli. Z drugiej strony grupa zwiedzających między pracującymi maszynami to ryzyko i spowolnienie.

Rozwiązanie, które sprawdziło się u nas, polegało na wyznaczeniu jednej trasy wzdłuż wydzielonych ciągów pieszych, z kilkoma przystankami przy maszynach, które można bezpiecznie obserwować z bliska. Na przystankach czekał operator, który na kilka minut przerywał pracę, żeby opowiedzieć, co robi. Reszta hali pracowała normalnie.

Goście w kamizelkach odblaskowych podczas zwiedzania hali, widok od tyłu

Terminy wybieraliśmy tak, żeby dzień otwarty nie wypadał w tygodniu z pilnymi wysyłkami. Najlepiej sprawdzała się sobota przed południem albo piątek po południu, gdy na hali jest mniej osób i mniej ruchu wózków.

Bezpieczeństwo gości

Hala produkcyjna nie jest przygotowana na gości i nie ma co udawać, że jest. Dlatego bezpieczeństwo trzeba zaplanować osobno, najlepiej razem ze służbą BHP.

Podstawowa lista:

  • trasa zwiedzania wyznaczona i oznaczona, bez przejść przez strefy pracy wózków,
  • kamizelki odblaskowe dla wszystkich gości, okulary ochronne tam, gdzie wymagają ich zasady stanowiska, ochronniki słuchu przy głośnych maszynach,
  • krótka instrukcja na początku: czego nie dotykać, gdzie nie wchodzić, co robić w razie alarmu,
  • grupy nie większe niż kilkanaście osób, każda z przewodnikiem z firmy,
  • dzieci tylko pod opieką dorosłych i tylko na trasie, która została dla nich przygotowana,
  • lista obecności gości, żeby w razie ewakuacji wiedzieć, ile osób jest na terenie zakładu.

Przy okazji dnia otwartego sprawdźcie, czy oznakowanie ciągów pieszych na hali jest czytelne. Jeśli gość nie potrafi się zorientować, gdzie może iść, nowy pracownik w pierwszym tygodniu też ma z tym problem.

Porządek, ale nie teatr

Przed dniem otwartym każdy zakład sprząta. To dobrze. Ale warto uważać, żeby nie zrobić z hali dekoracji, której na co dzień nikt nie zobaczy. Kandydat, który przyjdzie do pracy po dniu otwartym, szybko zauważy różnicę.

Lepiej pokazać halę taką, jaka jest, z uczciwym komentarzem. „Tu jest głośno, dlatego pracujemy w ochronnikach i mamy przerwy co dwie godziny.” „Ta maszyna jest stara, w przyszłym roku planujemy wymianę.” Taka szczerość buduje więcej zaufania niż wyczyszczona do połysku posadzka.

Jeśli macie za sobą porządki w stylu opisywanego wcześniej wózka przezbrojeniowego ze skracania przezbrojeń, to dobry przystanek na trasie. Ludzie lubią widzieć, że w firmie coś się zmienia i że pomysły wychodzą od operatorów.

Kto oprowadza

Najlepszymi przewodnikami są ludzie z hali, a nie z biura. Brygadzista, doświadczony operator, mechanik z utrzymania ruchu. Potrafią odpowiedzieć na pytania, których nikt z działu kadr nie przewidzi: ile trwa szkolenie na maszynie, jak wygląda zmiana nocna, czy da się zamienić zmianę, kiedy jest potrzeba.

Przewodnikom dajcie krótką kartkę z planem trasy i kilkoma informacjami, które mają przekazać, ale nie scenariusz do wyrecytowania. Goście od razu wyczują, że ktoś mówi wyuczone formułki.

Pamiętajcie też, że przewodnik z hali poświęca na to swój czas, często w dzień wolny. Warto go za to docenić: dodatkowym wynagrodzeniem, dniem wolnym albo przynajmniej podziękowaniem od kierownictwa przy całej zmianie. Za rok łatwiej będzie znaleźć chętnych.

Jak zamienić wizytę w rekrutację

Jeśli dzień otwarty ma przyciągnąć kandydatów, na końcu trasy musi być miejsce, gdzie można porozmawiać o pracy. Stolik z osobą z kadr, lista otwartych stanowisk z informacją o zmianach i wynagrodzeniu, możliwość zostawienia kontaktu. Najlepiej umówić rozmowę kwalifikacyjną od razu, na konkretny dzień.

Podobnie jak na targach, o których pisałem w liście kontrolnej dla wystawców, najwięcej wartości ginie po wydarzeniu. Kontakt z osobą, która zostawiła numer, powinien nastąpić w ciągu kilku dni, a nie po miesiącu.

Lista na przygotowania

  1. Ustal jeden główny cel i grupę gości.
  2. Wybierz termin z małym obciążeniem produkcji.
  3. Zaprojektuj trasę razem z BHP i kierownikiem produkcji.
  4. Wybierz przewodników z hali i przygotuj dla nich krótką kartkę.
  5. Zaplanuj stanowisko rekrutacyjne i kontakt z gośćmi po wydarzeniu.
  6. Po dniu otwartym zapytaj przewodników, co ich zaskoczyło, i zapisz to na przyszły rok.

Dzień otwarty nie zastąpi dobrych warunków pracy. Może jednak sprawić, że ludzie, którzy do tej pory znali wasz zakład tylko z płotu, zobaczą go od środka.

Tomasz, redakcja Przeglądu Tygodnia

Tomaszredakcja Przeglądu Tygodnia

Tomasz prowadzi Przegląd Tygodnia. Był dziennikarzem gospodarczym, potem przez dziesięć lat pracował w dziale operacyjnym zakładu produkcyjnego na Dolnym Śląsku. Pisze o tym, co zarząd średniej firmy powinien wiedzieć w poniedziałek rano.

Więcej o redakcji