Pomiń nawigację
Przegląd Tygodnia - strona główna

Tygodnik online dla właścicieli i menedżerów średnich firm

Nr 22

Od plandeki do zapory olejowej: zgrzewanie HF jako furtka do nowego wyrobu

Firma, która zgrzewa plandeki z tkaniny PVC, ma już większość tego, czego potrzeba do produkcji zapór olejowych. Opisuję, czym te wyroby są, jak się je robi i co trzeba sprawdzić, zanim zakład weźmie pierwsze zlecenie.

Tekst: Tomasz 5 min czytania

Bele tkaniny powlekanej PVC do produkcji plandek i zapór w hali

Kilka lat temu odwiedziłem zakład, który od dwudziestu lat robił plandeki na naczepy. Właściciel pokazał mi halę, potem zaprowadził do kąta, gdzie na paletach leżały długie, pomarańczowe rękawy z tkaniny. Wyjaśnił, że to zapory olejowe dla firmy, która obsługuje zbiorniki paliwa przy porcie. Pierwsze zlecenie przyszło przypadkiem, przez znajomego. Okazało się, że do jego wykonania potrzebne były te same maszyny, ta sama tkanina i ci sami ludzie, co do plandek.

Ta historia dobrze pokazuje, jak w średnich firmach rodzi się nowy wyrób. Nie z analizy rynku, tylko z pytania klienta, na które ktoś odpowiada: „to chyba umiemy zrobić”. Czasem to prawda. Czasem okazuje się, że brakuje jednego elementu, który decyduje o wszystkim.

Czym jest zapora olejowa

Zapora olejowa to pływająca bariera, która ogranicza rozlewanie się ropy, paliw i olejów na wodzie albo zbiera je z powierzchni. Stosuje się ją w portach, na rzekach, przy zbiornikach, w zakładach, które mają odprowadzenie wody do cieku, i w jednostkach ratownictwa. W uproszczeniu spotyka się trzy rodzaje:

  • zapory sorpcyjne, czyli rękawy wypełnione hydrofobową włókniną, która odpycha wodę i wchłania substancje ropopochodne, a po nasiąknięciu nadal pływa,
  • zapory pneumatyczne, w których komory napełnia się powietrzem, dzięki czemu w transporcie są lekkie i zajmują mało miejsca,
  • zapory z tkaniny, nieprzepuszczalne, z powlekanej tkaniny PVC lub poliuretanowej, wzmacniane linkami stalowymi, przeznaczone do dłuższej pracy na wodzie.

Dla producenta plandek najbliższe są dwie ostatnie grupy. To w gruncie rzeczy długi, szczelny rękaw z tkaniny powlekanej, z zaworami, uchwytami i wzmocnieniami. Różnica polega na tym, że plandeka ma nie przepuszczać deszczu, a zapora ma przez lata pływać w wodzie, często zanieczyszczonej paliwem, i nie stracić szczelności.

Dlaczego zgrzew, a nie szew

Szew w zaporze to seria otworów po igle. W plandece można je uszczelnić taśmą i przez lata nikt nie zauważy różnicy. W rękawie, który ma trzymać powietrze albo nie przepuszczać oleju, każdy otwór jest potencjalnym przeciekiem. Dlatego zapory z tkaniny powlekanej łączy się zgrzewaniem, najczęściej wysokiej częstotliwości (HF).

Zasada jest prosta. Zmienne pole elektromagnetyczne przechodzi przez materiał między elektrodą a stołem i nagrzewa tworzywo od środka, w miejscu styku dwóch warstw. PVC i poliuretan dobrze reagują na takie pole. Materiał mięknie, pod dociskiem łączy się w jedną całość, a po chwili chłodzenia zgrzew jest gotowy. Powierzchnia się nie przypala, a dobrze ustawiony zgrzew jest porównywalnie mocny z samą tkaniną.

Zgrzewarka wysokiej częstotliwości łączy tkaninę PVC

Jak powstaje zapora krok po kroku

Proces wygląda podobnie u większości producentów. Najpierw cięcie tkaniny na formatki. Potem zgrzewanie powłoki zewnętrznej w kształt rękawa. Następnie do środka trafia wkład sorpcyjny albo montuje się zawory, jeśli zapora jest pneumatyczna. Dalej zgrzewanie zakończeń, wzmocnienia w miejscach mocowania linek i uchwytów, na końcu test szczelności i pływalności.

Materiały różnią się od typowych plandek przede wszystkim wymaganiami. Używa się tkanin powlekanych PVC o gramaturze w przedziale mniej więcej od 650 do 1200 gramów na metr kwadratowy, a także poliuretanu i neoprenu. Wkłady sorpcyjne robi się zwykle z włókniny polipropylenowej. Każdy z tych materiałów musi być odporny na ropę, benzynę i oleje, co warto potwierdzić u dostawcy tkaniny, a nie przyjmować na słowo.

Najwięcej informacji praktycznych znalazłem w opisach przygotowanych przez producentów maszyn. Wrocławski FIAB, który zajmuje się zgrzewaniem wysokiej częstotliwości od kilkudziesięciu lat, ma w ofercie maszyny HF do produkcji zapór olejowych (https://fiabmachines.com/pl/branze/produkcja-zapor-olejowych) i opisuje przy nich cały proces. Pokazuje rodzaje zapór, kolejne etapy produkcji i materiały, a przy maszynach wskazuje modele do zapór standardowych oraz większe, jezdne zgrzewarki do zapór wielkoformatowych i bardzo szerokich zapór morskich.

Co plandeka daje, a czego nie daje

Zakład, który zgrzewa plandeki, ma przewagę na starcie. Zna tkaniny powlekane, umie ustawić parametry zgrzewania, ma ludzi, którzy rozpoznają zgrzew niedogrzany i przegrzany. Ma też zwykle stoły i miejsce do pracy z długimi formatami.

Plandeka na naczepie ciężarowej, zbliżenie na zgrzew

Brakuje zazwyczaj trzech rzeczy.

Kontroli szczelności. Plandekę ogląda się i sprawdza wytrzymałość zgrzewu na próbce. Zaporę trzeba napełnić, zanurzyć albo sprawdzić ciśnieniem, i to każdą sztukę, a nie co dziesiątą. Potrzebne jest stanowisko i procedura z zapisem wyników.

Elektrod i oprzyrządowania pod nowy kształt. Zgrzewanie rękawa, zakończeń i wzmocnień wymaga innych elektrod niż proste zgrzewy brzegowe w plandece. To klasyczne przezbrojenie, więc wszystko, o czym pisałem w tekście o skracaniu przezbrojeń, stosuje się tu wprost: elektrody przygotowane przed zatrzymaniem maszyny, zapisane parametry dla każdego materiału, wzorzec zgrzewu do porównania pierwszej sztuki.

Dokumentacji dla klienta. Odbiorcy zapór, zwłaszcza porty i służby, oczekują opisu materiałów, wyników testów i powtarzalności. Producent plandek rzadko jest do tego przyzwyczajony.

Czy wystarczy maszyna, którą już macie

To zależy od tego, co macie. Do zapór o typowych wymiarach często wystarczy zgrzewarka, na której zakład robi długie zgrzewy w plandekach, pod warunkiem że ma odpowiednią moc i prześwit dla grubszej tkaniny. Przy zaporach dłuższych i szerszych, robionych w dużych seriach, liczy się sposób przesuwu materiału: maszyna jezdna albo z programowanym przesuwem pozwala zgrzewać długie odcinki bez ręcznego przekładania tkaniny.

Przegląd tego, co jest dostępne, najłatwiej zrobić u producenta, który ma w ofercie kilkanaście modeli. FIAB produkuje maszyny HF - zgrzewarki wysokiej częstotliwości (https://fiabmachines.com/pl/) - od kompaktowych po duże systemy do wielkich formatów, a do tego osprzęt: elektrody, lasery pozycjonujące, uchwyty do rolek. Rozmawiajcie jednak na próbkach własnej tkaniny, nie na podstawie tabeli. Ta sama moc generatora daje różne wyniki przy różnych gramaturach i powłokach.

Przy pierwszej maszynie HF w zakładzie równie ważne jak cena są serwis i doradztwo. Generator wysokiej częstotliwości nie jest urządzeniem, które naprawi każdy mechanik. Zapytajcie, jak szybko dostawca reaguje na awarię i czy pomoże dobrać parametry zgrzewania do nowego materiału.

Zanim weźmiecie pierwsze zlecenie

  1. Sprawdźcie, czy tkaniny, na których pracujecie, nadają się do kontaktu z ropą i olejami, i poproście dostawcę o potwierdzenie na piśmie.
  2. Zróbcie kilka prototypów i przetestujcie je w wodzie, zanim podacie klientowi termin.
  3. Przygotujcie stanowisko do testu szczelności i formularz z wynikami dla każdej sztuki.
  4. Policzcie, czy obecna zgrzewarka poradzi sobie z długością i grubością zapory, czy potrzebna będzie maszyna o większej mocy albo z przesuwem.
  5. Zapiszcie parametry zgrzewania dla nowych materiałów, zanim operator, który je ustalił, pójdzie na urlop.

Zapora olejowa nie zastąpi plandek w portfelu zamówień. Może jednak wyrównać sezonowość i otworzyć drzwi do klientów, do których szwalnia nie miała dotąd dostępu. Warunek jest jeden: traktować ją jak nowy wyrób, a nie jak plandekę w innym kształcie.

Tomasz, redakcja Przeglądu Tygodnia

Tomaszredakcja Przeglądu Tygodnia

Tomasz prowadzi Przegląd Tygodnia. Był dziennikarzem gospodarczym, potem przez dziesięć lat pracował w dziale operacyjnym zakładu produkcyjnego na Dolnym Śląsku. Pisze o tym, co zarząd średniej firmy powinien wiedzieć w poniedziałek rano.

Więcej o redakcji